Uczniowie mogą chcieć zmienić klasę, w której wychowawcą miałby być katecheta. Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega zagrożenia związane z umożliwieniem pełnienia funkcji wychowawcy klasy katechetom tj. m.in. „ograniczenie swobody podejmowania decyzji co do wyboru lekcji religii przez uczniów i rodziców”, a ponadto „może to
Dyskusja na temat katechetów, którzy mogliby także zostawać wychowawcami klas, nabiera rozpędu i rumieńców. Czy takie rozwiązanie zagraża świeckości szkoły?Minister edukacji postanowiła uporządkować niesprawiedliwą sytuację, kiedy to nauczyciel etyki, wychowania fizycznego, wiedzy o kulturze lub plastyki może być wychowawcą klasy, a absolwent teologii z takimi samymi uprawnieniami pedagogicznymi już nie. Projekt minister Anny Zalewskiej spotkał się jednak z falą obawy mają przeciwnicy rozporządzenia umożliwiającego katechetom pełnienie funkcji wychowawcy klasy?Katecheza na godzinie wychowawczej?Jedna z partii tak je wyraziła na swoim profilu na Facebooku: „Niby dlaczego uczniowie i uczennice mieliby teraz doświadczać katechezy podczas godzin wychowawczych i szkolnych wycieczek?”. Niepokój budzi także fakt, że przecież katecheta ma specjalną misję od biskupa. Czy polega ona na ewangelizowaniu wszystkich, wszędzie, o każdym czasie? Otóż nie. Misja kanoniczna to po prostu uprawnienie do nauczania katolickiej teologii, jakiego udziela przy okazji zauważyć, że powołanie-misja do ewangelizacji spoczywa na każdym ochrzczonym, obojętnie czy jest katechetą, czy np. nauczycielem biologii albo angielskiego. Wobec tego, czy wszystkim ochrzczonym powinno się zakazać nauczania w szkole? A czy osoby o innym niż chrześcijański światopogląd mogą nauczać, i nie ma obaw, że swój światopogląd będą forsowały w szkole?Lekcje wychowawcze mają konkretny plan (który nie przewiduje np. nauczania o sakramentach czy katolickiej nauce społecznej). Katecheta jest więc zobowiązany do realizowania tego planu, a nie planu lekcji religii, tak samo zresztą jak fizyk w ramach godziny wychowawczej nie powinien podejmować tematów związanych z przedmiotem, którego katecheci-wychowawcy to zagrożenie dla świeckości szkoły?Czy katecheta w roli wychowawcy, albo w ogóle sama religia w publicznej szkole, stanowią zagrożenie dla świeckości tej instytucji? Żeby tu być konsekwentnym, trzeba by wykorzenić całą kulturę, w którą chrześcijaństwo jest wpisane. Czy świeckości szkoły nie zagraża przerabianie Biblii na języku polskim albo chrztu Polski czy pontyfikatu Jana Pawła II na historii? Czy w świeckość szkoły nie uderzają jasełka, walentynki i andrzejki? Czy wreszcie w świeckość szkoły nie uderza najbardziej to, że uczniowie i nauczyciele są ochrzczeni i z racji chrztu powołani do ewangelizacji? W ten sposób dochodzimy do więcej, to nie jest precedens – katecheci już są i mogą być wychowawcami klas, wystarczy, że – co bardzo częste – mają uprawnienia do nauczania innego przedmiotu (chociażby etyki lub przygotowania do życia w rodzinie).Kolejne pytanie, jakie powstaje, to pytanie o to, czy księża będą wychowawcami? Większość katechetów to świeccy. Księża zazwyczaj zatrudniani są na pół etatu i raczej nie mają czasu na dodatkowe obowiązki z racji swojej – często bardzo angażującej – posługi w zauważyć, że nauczyciele raczej niechętnie przyjmują obowiązki wychowawcy klasowego. Wiąże się to z dużą odpowiedzialnością i dodatkową pracą, a wynagrodzenie jest symboliczne. Może zamiast bazującego na uprzedzeniach szumu wokół katechetów warto skupić się na realnych problemach – dyskusji wokół programu zajęć z wychowawcą, obowiązków wychowawcy klasowego oraz adekwatnego wynagrodzenia?Czytaj także:Fundusz Kościelny. Emocje, historia i pieniądzeCzytaj także:Czy informatyzacja jest przyszłością edukacji? Mam wątpliwościCzytaj także:Koniec prac domowych? Na razie tylko na Warmii i MazurachRozporządzenie MEN z dnia 28 maja 2010 r. w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 97, poz.624). 5. Rozporządzenie MEN z dnia 30 kwietnia 2007 r., w sprawie warunków i sposobu oceniania,Fot. alamosbasement / mogliby być powoływani na wychowawców klas – tak przewiduje projekt nowelizacji rozporządzenia MEN ws. warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. – To zmiana w dobrym kierunku, wyrówna bowiem status nauczycieli religii nie tylko co do ich obowiązków, ale i praw wobec innych nauczycieli – mówi KAI dr Aneta Rayzacher-Majewska z Katedry Katechetyki Fundamentalnej i Historii Katechezy dotychczasowym stanie prawnym powoływanie katechetów na wychowawców klas nie było to możliwe. Przepis uniemożliwiający powierzenie takich obowiązków nauczycielowi religii został wprowadzony w 1992 r., gdy katechetami w szkołach, w zdecydowanej większości, byli księża i siostry zakonne. Obecnie, zwłaszcza w większych miejscowościach i miastach, religii uczą także świeccy katecheci, często zatrudnieni w szkole także jako nauczyciele innych rozmowie z KAI dr Rayzacher-Majewska oceniła, że proponowana przez MEN nowelizacja jest zmianą idącą w dobrym kierunku – aby wyrównać status nauczycieli religii nie tylko w kwestii ich obowiązków, ale i praw wobec sytuacji innych nauczycieli.„Do tej pory istniała dyskryminacja, gdyż katecheta nie mógł podejmować obowiązków wychowawczych. Oczywiście nie jest też tak, że wszyscy katecheci marzą o tym, by zostać wychowawcą. Wiążą się z tym bowiem dodatkowe obowiązki, głównie dotyczące wypełniania wielu dokumentów”Dr Rayzacher-Majewska tłumaczy, że nowelizację rozporządzenia wymusza obecna sytuacja w oświacie. – Coraz więcej osób uczących religii to nauczyciele innych przedmiotów, którzy uzupełnili swoje kwalifikacje. Dochodzi do absurdu: ktoś przez wiele lat uczący historii czy języka obcego i pełniący rolę wychowawcy teraz straciłby tę funkcję, jeśli uczy również religii – powiedziała.„Wychowawstwo kieruje się swoimi prawami, stąd nie ma obawy, że wychowawca-katecheta zamiast do kina, będzie prowadził uczniów na pielgrzymki do miejsc świętych” – podkreśla rzeczoznawca ds. oceny programów nauczania religii przy Komisji Wychowania Katolickiego osób krytykujących propozycję MEN obawia się, że w trakcie godzin wychowawczych będą organizowane dodatkowe lekcje religii. To, zdaniem dr Rayzacher-Majewskiej, stawia w złym świetle wszystkich wychowawców, gdyż sugeruje się, że nie wykonywali oni swojej pracy wychowawczej, a jedynie wysługiwali się dodatkowymi godzinami, przeznaczonymi do kontaktu z uczniami. – Skąd teraz podejrzenie, że katecheci będą to robili? – pyta dr USKW przypomina, że w projekcie nowelizacji chodzi o możliwość skorzystania przez nauczycieli religii z zapisu pozwalającego im na objęcie funkcji wychowawcy, a nie obowiązek. – Nie jest tak, że teraz wszyscy katecheci staną się wychowawcami – dodaje dr Rayzacher-Majewska i uspokaja krytyków resortowej propozycji: dyrekcja szkoły tak jak do tej pory będzie brała pod uwagę to, czy w danej klasie na religię chodzi dużo uczniów i od tego uzależni ewentualne przydzielenie katechecie obowiązków uzasadnieniu projektu nowelizacji wyjaśniono, że na potrzebę zmiany przepisów zwracali uwagę sami dyrektorzy szkół, ale też rodzice i nauczyciele religii. – Dyrektorzy szkół we współpracy z gronem pedagogicznym i rodzicami wiedzą dokładnie, którzy katecheci cieszą się dobrą opinią i że rodzice wręcz oczekiwali, by to katecheta był wychowawcą – stwierdza rozmówczyni także: Katecheci wychowawcami w szkole? Nowy pomysł MEN „Pamiętajmy, że rozporządzenie dotyczy nie tylko katechetów-nauczycieli religii katolickiej, ale i innych Kościołów oraz związków wyznaniowych, które mają prawo do nauczania religii w szkole. Jestem ciekawa, czy podobne zarzuty czyni się także pod ich adresem, a nie tylko wobec Kościoła katolickiego?” – zastanawia się dr Rayzacher-Majewska zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię: niechęć krytyków projektu wynika także z tego, że w powszechnej, choć krzywdzącej opinii, katecheci są gorzej przygotowani do pełnienia funkcji pedagogicznych, co jest nieprawdą. – Są przygotowani tak samo jak inni nauczyciele, gdyż obowiązują ich te same kryteria – tłumaczy rozmówczyni blisko 28 lat obowiązywania dotychczasowych przepisów katecheta nie mógł być wychowawcą. – Tłumaczono to tak, że jeśli uczył też drugiego przedmiotu, to jako taki nauczyciel mógł pełnić funkcję wychowawcy. Dopiero w ostatnich latach pojawiło się obostrzenie, że nawet jeśli uczy i religii, i innego przedmiotu, to fakt nauczania religii uniemożliwia mu bycie wychowawcą. A jest to o tyle krępujące, że obecnie jest coraz więcej „dwuprzedmiotowców” – przyznaje dr Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz Rayzacher-Majewska Doktor teologii. Wykładowca i pracownik Katedry Katechetyki Fundamentalnej i Historii Katechezy Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Jest nauczycielem religii w przedszkolu UKSW. Pełni obowiązki rzeczoznawcy ds. oceny programów nauczania religii przy Komisji Wychowania Katolickiego KEP. przypomnienie zasad bezpiecznego wypoczynku nad wodą, w górach, w lesie Godzina z wychowawcą Inne: Lekcje do dyspozycji wychowawcy : 1. Propozycje rodziców i uczniów - 2godz. 2. Realizacja wybranych działań profilaktycznych – 2 godz. PLAN PRACY WYCHOWAWCY KLASY II Lista wątkówSzukajZalogujMoje kontoSkrz. odbiorczaSkrz. nadawczaUżytkownicyPomoc,porady,regulaminSzkolenia OSKKOBiuletyn OSKKOWymiana plikówStrona główna OSKKO Forum OSKKO - wątek TEMAT: Katecheta wychowawcą klasy strony: [ 1 ] marmak06-02-2017 22:25:06 [#01]W Rozporządzenia o warunkach i sposobie organizowania religii jest mowa że nauczycielowi religii nie powierza się obowiązków wychowawcy klasy. Jeżeli pomimo tego, wychowawcą jest katecheta, to czy np. jego oceny zachowania uczniów są do zakwestionowania? Czy wypłacając mu dodatek za wychowawstwo dyrektor właściwie rozporządza pieniędzmi publicznymi? rzewa06-02-2017 22:26:31 [#02]1. raczej nie 2. zdecydowanie niewłaściwiegosiaes207-02-2017 20:28:52 [#03]...a jeżeli katechetą jest osoba świecka, która naucza jeszcze innych przedmiotów? Jacek07-02-2017 20:32:35 [#04]to nie ma znaczenia.. nie może i jużLeszek07-02-2017 21:17:57 [#05]jako nauczyciel innych przedmiotów - wg mnie brak przeciwskazań pozdrawiamJacek07-02-2017 21:34:28 [#06]innych ok ale wychowawstwa mieć nie może a tak zrozumiałem [#03]gosiaes207-02-2017 21:50:10 [#07]hmmmm - to nie będę miała nauczyciela, by "dać" mu wychowawstwo w nowym roku szkolnym! Uważam, że lepiej wychowawca katecheta, który ma cały etat w szkole, niż wychowawca, który będzie miał - załóżmy pięć godzin w mojej placówce!!! Uważam też, że lepiej dać wychowawstwo katechecie, niż nauczycielowi, który nie ma do tego predyspozycji!!! ....ale jak, nie można, to nie można :( Wiem, że są jednak placówki, gdzie katecheci, mają wychowawstwa...:(post został zmieniony: 07-02-2017 21:50:44Leszek08-02-2017 07:56:32 [#08]twój wybór ale nauczyciela nauczającego innych przedmiotów masz pozdrawiamgosiaes208-02-2017 09:15:35 [#09]dziękuję, pozdrawiam :)))genia1708-02-2017 09:43:34 [#10]znalazłam taki wątek do tematu wychowawstwa: Jedyną grupą nauczycieli, którym nie można powierzyć funkcji wychowawcy są nauczyciele religii. Taką możliwość wyklucza przepis § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania religii w publicznych przedszkolach i szkołach ( Nr 36, poz. 155 z późn. zm.). § 7. 1. Nauczyciel religii wchodzi w skład rady pedagogicznej szkoły, nie przyjmuje jednak obowiązków wychowawcy 13:54:31 [#11]zapis dot. nauczyciela, który jest wyłącznie katechetą w szkole pozdrawiammarmak08-02-2017 19:03:29 [#12]czyli, nauczyciel religii, to taki nauczyciel który uczy tylko i wyłącznie religii (wg Leszka). Czy taka interpretacja ma zastosowanie do innych nauczycieli? Bo jeżeli tak, to ktoś kto uczy historii i wos (bardzo często tak właśnie jest) nie jest ani n-lem historii, ani n-lem 19:07:59 [#13]a czy nauczyciel, który uczy religii, historii i wosu to tylko nauczyciel religii...??? pozdrawiamJoasia Berdzik08-02-2017 19:30:32 [#14]Nauczyciel, który jest nauczycielem religii nie przyjmuje obowiązków wychowawcy. To, ze nauczyciel religii uczy jeszcze fizyki, chemii, itp nie powoduje, ze przestaje być nauczycielem religii, a to, ze jest n-lem religii eliminuje możliiwość zostania przez niego wiem skąd interpretacja #11- jakieś dodatkowe przesłanki w przepisach na ten temat? Oczywiście, przepis może być teraz przez MEN interpretowany inaczej. Nie wykluczam, ze może się tak zdarzyć. marmak08-02-2017 19:33:07 [#15]taki nauczyciel jest nauczycielem religii, nauczycielem historii i nauczycielem wosu. A nauczycielom religii nie powierza się wychowawstwa, więc ten o którym piszesz nie może być wychowawcą, chyba. Chyba, że będzie tak jak napisała Joasia B. post został zmieniony: 08-02-2017 19:35:44edithael08-02-2017 22:03:37 [#16]A jeśli ma kwalifikacje do religii ale nie uczy jej w szkole to może?Jakiś czas temu miałam sytuację, że jedna z nauczycielek EW (świetna wychowawczyni) uczyła religii w przedszkolu. U mnie miała etat EW, żadnych godzin religii. Teraz religii nie uczy nigdzie, ale kwalifikacje ma...rzewa09-02-2017 07:01:40 [#17]nauczyciel religii to taki, który uczy religii w tej szkole, w której nie powinien być wychowawcą co robi w innym czasie jest jego wyłączną sprawą... -> o ile nie narusza godności zawodu, a nauczanie religii gdzieś indziej na pewno takim naruszeniem nie jest... :-)Leszek09-02-2017 08:02:27 [#18]Mamy tu tylko interpretacje A dyrektorzy patrzą realnie na powierzanie wychowawstwa nauczycielowi uczącemu nie tylko religii i powierzają wychowawstwo. Z różnych względów, np nauczyciel jest super i sprawdza się jako wychowawca (po jakimś zastępstwie), nie mają wolnych nauczycieli (wszyscy już mają wychowawstwa), Wielu nie patrzy na to, że to nauczyciel religii , i kilku innych (np hist i wos). Traktują normalnie jako nauczyciela nie patrząc na kolejne formalne ograniczenia. Pozdrawiam Joasia Berdzik09-02-2017 08:12:59 [#19]Nie Leszku, nie mamy tu interpretacji tylko prosty przepis prawa: nauczyciel religii nie przyjmuje obowiązków wychowawcy to nie ma nic wspólnego z żadną oceną kogokolwiek, to co napisałeś to demagogia(zgadzam się z #17) post został zmieniony: 09-02-2017 08:17:39graraz09-02-2017 08:18:48 [#20]Nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej. W swojej klasie ma 16 godz. + 6 godz. religii w innych klasach. Mam mu zabrać wychowawstwo i dać innemu nauczycielowi, który w tej klasie ma tylko 3 godz. wych. fiz.? noe1909-02-2017 08:41:00 [#21]decyzje podejmuje dyrektor, przychylam się do opinii Rzewy i Joasi. Moim zdaniem przepis jest jasny, a mam wrażenie, że część z nas szuka usprawiedliwienia, aby go nie stosować ;)Joasia Berdzik09-02-2017 08:52:34 [#22]i tu mnie masz:)ten przykład pokazuje, że życie jest zawsze bardziej skomplikowane. Podejmujesz decyzję, naruszasz przepis - Twoja odpowiedzialność (niewielka). W zasadzie nie sądzę, zeby ktoś podjął interwencję, do momentu aż jacyś rodzice uznają, że to im się nie podoba i napiszą skargę - jeśli przyjmą, że któreś z praw dziecka (zazwyczaj nie uczęszczającego na religię) zostało naruszone. i z materii pozaprawnej:Generalnie uważam, ze nie powinno się łączyć pracy na stanowisku nauczyciela religii z pracą na stanowisku innego nauczyciela. Przepis nie jest głupi - miał co do zasady rozdzielać światy i powstał lata temu ze względu na dobro dzieci - by te, które nie chcą być w świecie religii (tej, czy innej- dodam dla ułatwienia) nie były w mojego doświadczenia wynika,z e łączenie tych funkcji bywa i dla nauczyciela trudne i czasem ma kłopot z rozdzieleniem swoich oddziaływań na dzieci z racji bycia katechetą i wychowawcą. Jako wychowawca musi zachowywać swój świat wartości religijnej bardziej dla siebie, zeby dzieci, które na religię nie chodzą nie odczuwały dyskomfortu. Jeśli uczy w klasie III i jednocześnie przygotowuje dzieci do komunii, to siłą rzeczy jest katechetą w każdym swoim działaniu (ja rozumiem, ze tak nie jest u graraz - podaję jako przykład)Gdyby to była religia muzułmańska, jehowa itp. organizowana dla 6 osób w szkole i jednocześnie nauczyciel tych religii miał być wychowawcą dzieci, sprawa jakby w rozumieniu była prostsza. Zasada natomiast jest tu taka bo noe - konkluzje mamy identyczne:)post został zmieniony: 09-02-2017 08:53:40DYREK09-02-2017 08:59:06 [#23]W przypadku przydzielenia wychowawstwa katechecie KO negatywnie zaopiniuje arkusz na rok 2017/2018 . Jak napisano wyżej przepis jest jasny i nie ma co "falandyzować" ;-) nasze stare wątki: Berdzik09-02-2017 09:03:41 [#24]Myślę, DYRKU, ze z ta negatywną opinią, możemy się w tej sytuacji zdziwić;)DYREK09-02-2017 09:04:52 [#25]:-)cynamonowa09-02-2017 12:25:43 [#26]znam szkołę,gdzie pedagog ma dodatkowo 8 h religii :) ( skończył podwójne studia magisterskie)...wychowawca to nie pedagog, wiem...ale blisko :)rzepek09-02-2017 13:13:31 [#27]To jest w ogóle takie trochę dziwaczne, że katecheta jest równocześnie np nauczycielem przyrody ( czy innym). Bo na religii opowiada jak Bozia stworzyła świat od poniedziałku do soboty a potem byla niedziela. I o Adamie i Ewie. A godzinę później na przyrodzie opowiada dzieciaczkom o dinozaurach, mezozoiku i 4 miliardach lat istnienia naszej Planety. Jak inteligentny, to wspomni tez o Lucy sprzed 7 mln lat. Hm...:)post został zmieniony: 09-02-2017 13:16:48Leszek09-02-2017 17:10:36 [#28]pozostanę przy swoim spojrzeniu jak wielu dyrektorów praktyków, patrząc na ten przepis sprzed wielu lat, pozdrawiamJacek09-02-2017 18:54:17 [#29]jako dyrektor praktyk nie powierzam funkcji wychowawcy nauczycielowi religii, bo szanuję prawo, w tym art. 7 Konstytucji RP. I nie jest istotna wiekowość 19:08:31 [#30]Joasiu, przykro, że w dyskusji nazywasz mnie demagogiem a uważam że dyrektor ma prawo do autonomii w podejmowaniu decyzji (fakt, że są ciągoty do ograniczania jego pozycji) i ponosi za to odpowiedzialność... a żeby starych przepisów ogranicza go moc... jak niniejszy rozciągany na tylko częściowo zatrudnianych jako nauczycieli religii pozdrawiamJoasia Berdzik09-02-2017 19:48:14 [#31]Leszku, pozwól, ze zacytuję - "to, co napisałeś jest demagogią". Nie nazwałam Cię demagogiem. Ale czytając wpis#30 być może powinnam przepisów prawa nie jest wyrazem autonomii. Wyrazem autonomii jest korzystanie ze wszystkich możliwości, ale w granicach na tym ja kończę. Lubię ostro dyskutować, ale w mniej oczywistych 21:05:28 [#32]Zapis o nieprzyjmowaniu przez katechetę funkcji wychowawcy przez katechetę jest faktycznie historyczny- ale żadna z ekip, a było ich kilka i o różnych poglądach, nie zdecydowała się go zmienić. Mimo, że powstał w innej rzeczywistości - wtedy katecheta był katechetą - a nie że dzisiaj uczy kilku przedmiotów- to fakt, który przerósł wyobraźnię prawodawcy z początków lat przestaje jednak być katechetą jeśli ma misję - same posiadanie kwalifikacji katechety czy uczenie religii w innej szkole katechety zeń nie czyni, jeśli nie ma choćby 1 godziny lekcji religii w tej jednak godzinę ma - jest katechetą. Więc nie bardzo wiem, o czym w sumie ta dyskusja- bo ani o autonomii dyrektora ani naginaniu prawa nawet. Jeśli brakuje nauczycieli do objęcia funkcji wychowawcy- daje się nauczycielowi 2 wychowawstwa. mich0811-02-2017 20:35:04 [#33]Tu wyjaśnienie MEN. AnJa11-02-2017 20:58:24 [#34]Jako nieustanny miłośnik partii zakorzenionych w tradycji potwierdzam: w ciąży można być 21:03:27 [#35]No właśnie! Można stracić cnotę i mieć cnotę? Można! Brawo, Panie Ministrze Sławecki!JarTul11-02-2017 21:32:53 [#36]Pan sekretarz stanu przewidział widać czas "dobrej zmiany".Sądzę, że posiłkując się w/w pismem - a i bez niego też - dzisiaj bez wątpienia można katachecie, a już szczególnie uczącemu także innego przedmiotu, powierzyć funkcję 23:20:13 [#37]No cóż, jak widać ówczesna władza też odróżniała nauczyciela religii od nauczyciela przedmiotów wielu (w tym religii). #33 Pozdrawiam Leszek11-02-2017 23:29:34 [#38]Joasiu, czy pracowałaś już w MEN, kiedy podano #33 interpretację, Pozdrawiam rzewa12-02-2017 01:16:46 [#39]A historycznie patrząc należy zauważyć, że przepis ten pojawił się w czasach, gdy nauczyciel religii NIE był zatrudniony w szkole Zatem został on stworzony albo z tego powodu albo z powodu, o którym pisze Asia, ale na pewno nie był to powód jaki podaje w swojej odpowiedzi MEN UWAGA!Nie jesteś zalogowany! Zanim napiszesz odpowiedź w tym wątku, zaloguj się! Dopiero wtedy będziesz mógł/mogła wysłać wprowadzony komentarz na forum. Jeśli nie masz jeszcze założonego konta na forum, załóż je. Logowanie i/lub zakładanie konta. strony: [ 1 ]
22-25 IV badanie przydatności kandydatów do klasy I, egzaminy kwalifikacyjne do klas wyższych niż I MAJ 2024 2 V dzień wolny od zajęć dydaktyczno-wychowawczych 7 V pisemny egzamin maturalny – język polski – PP 8 V termin wystawienia propozycji ocen rocznych 8 V pisemny egzamin maturalny – matematyka - PPMEN zapowiedziało właśnie projekt nowelizacji rozporządzenia, które umożliwi powierzenie funkcji wychowawcy klasy katechetom zatrudnionym na pełnym dotychczasowym stanie prawnym powoływanie katechetów na wychowawców klas nie było to możliwe. „Ten przepis był ewidentnie dyskryminacyjny” - ocenia w rozmowie z KAI ks. Tomasik. Zwraca uwagę, że ewentualna nowelizacja obejmie nie chodzi tylko nauczycieli religii katolickiej ale i wszystkich innych, jeśli są zatrudnieni na pełnym etacie. Ekspert Episkopatu, powołując się na sytuację w szkołach zwrócił uwagę, że dyrektorzy szkół – niezależnie od ich światopoglądu – nie byli zadowoleni z dotychczasowej sytuacji, w której nie mogli powierzyć wychowawstwa pełnoetatowemu pracownikowi tylko dlatego, że byli to nauczyciele religii. Ks. prof. Tomasik przypomniał, że także po ewentualnej zmianie przepisu, tylko i wyłącznie dyrektor szkoły będzie decydował o tym komu powierzyć wychowawstwo klasy i czy będzie to właśnie katecheta czy też inny nauczyciel. Ponadto, przypomina ekspert KEP, nauczyciel religii i tak jest członkiem rady pedagogicznej i także na nim spoczywa współodpowiedzialność za wychowanie na terenie szkoły. Zadanie wychowawcy polega zaś na koordynowaniu całego procesu wychowawczego na ternie placówki, bowiem wszyscy nauczyciele tak naprawdę powinni być wychowawcami. „Zgodnie z normami pedagogiki każdy nauczyciel nie tylko uczy ale również wychowuje. Nie ma więc powodu, by z tej odpowiedzialności wyłączać nauczyciela religii” – wskazuje ks. Tomasik. Pytany o to, jak ocenia obecną dyskusje, w której pojawiają się głosy o tym, że Kościół uzurpuje sobie nienależne mu prawa, ks. Tomasik odpowiada: „nie chodzi o to, żeby złapać króliczka ale żeby go gonić”. Projekt nowelizacji rozporządzenia MEN ws. nauczania religii przewiduje, że nauczyciele religii mogliby być powoływani na wychowawców klas. Resort przesłał projekt do konsultacji Kościołom i związkom wyznaniowym. W dotychczasowym stanie prawnym powoływanie katechetów na wychowawców klas nie było możliwe. Przepis uniemożliwiający powierzenie takich obowiązków nauczycielowi religii został wprowadzony w 1992 r., gdy katechetami w szkołach, w zdecydowanej większości, byli księża i siostry zakonne. Obecnie, zwłaszcza w większych miejscowościach i miastach, religii uczą także świeccy katecheci, często zatrudnieni w szkole także jako nauczyciele innych przedmiotów. "Na potrzebę zmiany przepisu w tym zakresie wielokrotnie wskazywali przedstawiciele Kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzących nauczanie religii w szkołach. Kwestia ta jest także poruszana w interpelacjach poselskich oraz w zapytaniach kierowanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej, zarówno przez dyrektorów szkół, nauczycieli religii, jak i rodziców" - czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji rozporządzenia MEN. "W obecnych realiach organizacji pracy szkół zdarza się bowiem, że nauczyciel religii (uczący także innych przedmiotów) jest jedynym nauczycielem, któremu nie powierzono wychowawstwa w szkole, mimo takiej potrzeby i oczekiwania np. ze strony rodziców" - wyjaśnia resort edukacji. Według informacji przekazanych KAI przez Komisję Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski, w roku szkolnym 2017/2018 religii w polskich szkołach uczy łącznie 31 tys. 353 katechetów: 18 tys. 349 osób świeckich, 9753 księży diecezjalnych, 2228 sióstr zakonnych, 1006 zakonników oraz 17 diakonów i alumnów. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 kwietnia 1992 r., w publicznych przedszkolach i szkołach organizuje się naukę religii na życzenie rodziców. Po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki religii lub etyki decydują uczniowie. Choć decyzję w sprawie uczęszczania na te lekcje można zmienić, to wymaganie składania pisemnych deklaracji co roku nie jest wymagane. tk, lk / Warszawa Pod koniec zeszłego tygodnia przemknęła przez portale niemal niezauważona informacja o fundamentalnej zmianie ustroju w stronę teokracji: MEN planuje, żeby wychowawcą klasy mógł zostać katecheta/katechetka. A to dzwonek na alarm! Bo to kolejny klocek wyjęty z budowli coraz bardziej teoretycznej pod nazwą 'świeckie państwo' Piątek, 23 lutego 2018 (18:39) Możliwość powoływania katechetów na wychowawców klas proponuje MEN w projekcie nowelizacji rozporządzenia ws. warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Teraz rozporządzenie zakazuje nauczycielom religii pełnienia funkcji wychowawców klasy. Projekt został przekazany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych. zdj. ilustracyjne /Jerzy Ochoński /PAP Według obowiązujących przepisów, katechetę w szkole zatrudnia dyrektor, ale kieruje do pracy z uczniami biskup diecezjalny. W szkole katecheci mają takie same prawa i obowiązki jak inni nauczyciele, nie mogą jednak być wychowawcami. MEN przypomina, że obecne przepisy, uniemożliwiające powierzenie obowiązków wychowawcy klasy nauczycielowi religii, zostały wprowadzone w 1992 r., kiedy nauczycielami religii w szkołach, w zdecydowanej większości, byli księża i siostry zakonne. Resort zwraca uwagę, że w niektórych szkołach obecne przepisy blokują powierzenie wychowawstwa klasy, mimo że taką wolę wyrażają rodzice dzieci, a nauczyciele religii - obecnie często osoby świeckie, uczą także innych przedmiotów. Religię do szkół wprowadzono w 1990 r. na mocy instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. W 1992 r. MEN wydało rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Zgodnie z nim rodzice mogą wybrać, czy dziecko będzie chodzić na lekcje etyki, religii, czy nie będzie uczestniczyć ani w jednych, ani w drugich. Zarówno lekcje etyki, jak i religii organizowane są na wniosek rodziców lub samych uczniów, jeśli są oni pełnoletni. Przepisy te dotyczą wszystkich kościołów i związków wyznaniowych. (j.) kursu ”Być wychowawcą”, który ukończyłam w październiku w CEN w Koszalinie 20 października 20.. Zajęcia zrealizowałam w klasie V w listopadzie, grudniu 20..r. na godzinach wychowawczych. Ogółem przeprowadziłam on – line 10 godzin, wykorzystując metody warsztatowe Efekty dla nauczyciela: Zajęcia uważam za udane i przydatne. Obecnie prawo do prowadzenia lekcji religii w szkołach gwarantuje tak konstytucja, jak konkordat oraz ustawa o systemie oświaty Dotąd jednak powierzanie katechetom wychowawstwa było wykluczone, przede wszystkim dlatego, że znaczna część z nich to osoby duchowne. Wychowawstwo w klasach chce dać katechetom minister Anna Zalewska, która podkreśla, że na potrzebę dopuszczenia ich do tego przywileju zwracali uwagę przedstawiciele Kościołów Zdaniem łódzkich radnych SLD, pomysł MEN to kompletna paranoja. – To my, miasto, płacimy dodatek wychowawczy, a katechetom płacić nie chcemy – podkreślają Projekt rozporządzenia MEN w sprawie "warunków i sposobu organizowania nauki religii" został niedawno opublikowany na stronie resortu, trafił już do konsultacji społecznych. Zakłada, że przywilej przyjmowania wychowawstwa w klasach powinien dotyczyć także nauczycieli katechezy. "Na potrzebę zmiany przepisu w tym zakresie wielokrotnie wskazywali przedstawiciele Kościołów i innych związków wyznaniowych prowadzących nauczanie religii w szkołach" – czytamy w projekcie rozporządzenia. Dalej, MEN przekonuje, że katecheci są jedyną grupą, która nie może być wychowawcą klasy, "mimo takiej potrzeby i mimo oczekiwania, na przykład, ze strony rodziców". W dokumencie zabrakło rozróżnienia, czy wychowawcą będzie mógł być tylko katecheta świecki, czy także duchowny – obie grupy będą brane pod uwagę jako wychowawcy klas. A tych drugich, katechetów-duchownych jest, jak przekonują łódzkie radne SLD, zdecydowana większość. "Szczęść Boże" zamiast "dzień dobry"? "Paranoja" Obecnie katecheci do szkół wysyłani są przez biskupów i im podlegają, jeśli chodzi o merytoryczne treści nauczania. W przypadku potrzeby odwołania danego katechety zgoda kurii jest niezbędna. – A jeśli kuria się nie zgodzi, uczniowie są na takiego katechetę, a wkrótce pewnie też wychowawcę, skazani – mówi Onetowi radna SLD Małgorzata Moskwa-Wodnicka. – To jest kompletna paranoja, dzieci zamiast "dzień dobry" będą teraz wychowawcę witać "szczęść Boże"? A co z tymi dziećmi i młodzieżą, które nie chodzą na religię? Z niewierzącymi? Co z uczniami o innej orientacji seksualnej? To nie są sytuacje niespotykane, tyle że przy wychowawcy-katechecie zapewne będą, w imię doktryny katolickiej, piętnowane. I jak ci uczniowie mają sobie poradzić? – pyta Moskwa-Wodnicka. Radna podkreśla, że po wejściu w życie rozporządzenia wychowawcą klasy będzie mógł zostać także duchowny. – Katechetów świeckich jest około pięciu tysięcy na 30 tysięcy katechetów duchownych. A takie osoby mają do wypełnienia misję, wynikającą z ich wiary. W zakres tej misji nie wchodzi wychowywanie dzieci i młodzieży, zresztą, osoby te nie mają do tego żadnego przygotowania – mówi. Według Moskwy-Wodnickiej stwierdzenia zawarte w projekcie rozporządzenia są w swojej istocie głęboko oburzające. – Minister stwierdza, że dokument ten jest odpowiedzą na potrzeby Kościołów. Ja przepraszam bardzo, ale wydawało mi się, podobnie, jak reszcie Polaków, że szkoły w tym kraju są, po pierwsze, publiczne, a po drugie, świeckie! Więc jakim prawem minister edukacji za swój cel życiowy uznaje wychodzenie naprzeciw potrzebom Kościoła?! – kwituje Moskwa-Wodnicka. – Tu trzeba podnieść alarm, bo wyraźnie zmierzamy w kierunku skrajnej indoktrynacji uczniów. "To my płacimy dodatek do wychowawstwa. Katechetom płacić nie chcemy!" Prof. Małgorzata Niewiadomska-Cudak, także radna SLD podkreśla, że rozporządzenie MEN wkracza w kompetencje – oraz finanse – samorządów. – To my płacimy dodatek do wychowawstwa, w Łodzi walczyliśmy o to, by był wyższy, obecnie wynosi on dwieście złotych miesięcznie. Jeśli damy wychowawstwo katechetom, to te pieniądze zostaną zabrane innym nauczycielom, a tego sobie nie życzymy! – mówi nam radna. – Do tego, nie można wykluczyć, że kiedy Kościół "wejdzie" do szkół, w znaczeniu, że przejmie część godzin wychowawczych, innym nauczycielom te godziny trzeba będzie odebrać. A one przecież wliczają się do pensum. I może się okazać, że jacyś nauczyciele, z powodu oddania wychowawstw katechetom stracą etaty lub będą musieli dorabiać w innych szkołach – przekonuje Niewiadomska-Cudak. Jak podkreśla radna, projekt rozporządzenia MEN to kolejny cios w środowisko nauczycielskie. – To oni stracą pieniądze za wychowawstwo, choć mają przygotowanie zarówno pedagogiczne, jak psychologiczne. Tymczasem katecheci takiego przygotowania nie mają, zatrudniają ich biskupi i tylko oni mogą ich odwołać, dyrektorzy szkół nie mają tu nic do powiedzenia. To jest sytuacja fatalna, nie do wyobrażenia – podkreśla. – Do tego, nie zapominajmy, że to wychowawca ma głos decydujący, jeśli chodzi o ocenę ze sprawowania. Według jakich kryteriów ten katecheta oceni swoich uczniów? Można się tylko domyślać. Pytam więc, komu my chcemy oddać wychowanie naszych dzieci? – kwituje Niewiadomska-Cudak. Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami dnia? Polub Onet Wiadomości na Facebooku! "Gdyby to spotkało moją córkę, protestowałabym do skutku" Przeciw pomysłom MEN protestuje większość osób skupionych w ruchu "Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji". Jak mówi Onetowi Dorota Łoboda, założenie przyjęte w projekcie rozporządzenia MEN drastycznie kłóci się z ideą szkoły powszechnej i świeckiej. – Przecież katecheci, idąc uczyć do szkół, zobowiązani są do realizacji misji kanonicznej. A ta zakłada, że ich rolą jest to, by stosować się do zasad Kościoła katolickiego i szerzyć jego nauki. Takie osoby podlegają władzy kościelnej, nie szkolnej więc trudno sobie wyobrazić, by ktoś taki właściwie pełnił rolę wychowawczą – mówi Łoboda. – Przecież szkoła, instytucja świecka, zrzesza bardzo różnych uczniów, tak wierzących, jak niewierzących. Jak ci drudzy mają się "dogadać" z wychowawcą, który jest w szkole tylko po to, by wdrażać i przekonywać do wartości Kościoła katolickiego? Zwłaszcza że w przypadku uczniów niechodzących na religię, z takim wychowawcą spotkają się jedynie raz w tygodniu, na jednej jedynej lekcji wychowawczej? – pyta. Łoboda podkreśla też, że prawdziwe problemy z wychowawcą-katechetą w przypadku każdej klasy zaczęłyby się, gdy młodzież wejdzie w wiek dojrzewania. – Bo w młodszych klasach taki wychowawca najwyżej zabroni czytać Harry'ego Pottera czy nie pozwoli na zorganizowanie zabawy na Halloween. Jednak w przypadku starszej młodzieży, gdy część uczniów może mieć problem z tożsamością płciową albo z orientacją seksualną, jak będzie mógł im pomóc człowiek, dla którego takie problemy wprost kłócą się z katolicką doktryną? Jak im doradzi? Obawiam się, że nie będzie w stanie – mówi. Jak dodaje Łoboda, nie wyobraża sobie sytuacji, by którakolwiek z jej córek dostała wychowawcę-katechetę. – Powiem szczerze, że gdyby do czegoś takiego doszło, protestowałabym do skutku. I na pewno nie byłabym jedyna, bo to jest propozycja po prostu straszna – podkreśla. Szczegółowe zasady organizacji zajęć religii określa rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach [12]. 3.1. Tryb organizowania zajęć. Zajęcia religii mają charakter fakultatywny. W sprawie możliwości pełnienia przez nauczyciela religii funkcji wychowawcy klasy informujemy, że przepis § 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (Dz. U. z 1992 r. Nr. 36, poz. 155, z późn. zm.) stanowi wprost, że nauczyciel religii wchodzi w skład rady pedagogicznej, nie przyjmuje jednak obowiązków wychowawcy klasy. Oznacza to, że nauczyciel religii, który jest zatrudniony w szkole publicznej na podstawie imiennego skierowania do nauczania religii wydanego przez właściwe władze zwierzchnie kościoła lub innego związku wyznaniowego (§ 5 ust. 1 ww. rozporządzenia), nie może pełnić funkcji wychowawcy klasy, czyli objęcie wychowawstwa klasy nie powinno być mu proponowane, a on sam nie może takiej propozycji przyjąć. Przedstawiona wyżej zasada została przyjęta w porozumieniu z władzami zwierzchnimi kościołów i innych związków wyznaniowych. Wynika ona ze szczególnego charakteru pracy nauczyciela religii oraz jego podwójnej podległości służbowej: jako pracownik szkoły podlega on dyrektorowi szkoły[1], natomiast jako nauczyciel religii podlega władzom zwierzchnim kościoła lub związku wyznaniowego, od których otrzymał skierowanie uprawniające do nauczania w szkole publicznej religii określonego wyznania. Imienne skierowanie do pracy w danej szkole, wydane przez właściwe władze zwierzchnie kościoła lub innego związku wyznaniowego jest warunkiem niezbędnym do zawarcia umowy o pracę, czyli zatrudnienia nauczyciela religii. Skierowanie to może zostać cofnięte przez wydającego, co jest równoznaczne z utratą przez nauczyciela religii uprawnień do nauczania religii w danej szkole (przepis § 5 ust. 2 rozporządzenia) oraz z rozwiązaniem w tej szkole stosunku pracy z końcem tego miesiąca, w którym nastąpiło cofnięcie skierowania.[2] Zawarte w przepisach dotyczących nawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy z nauczycielem religii zastrzeżenie możliwości cofnięcia skierowania przez władze zwierzchnie kościołów i związków wyznaniowych w trakcie roku szkolnego (równoznacznego z ustaniem stosunku pracy w danej szkole) w istotny sposób ogranicza możliwość przyjęcia przez niego funkcji wychowawcy klasy. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja nauczyciela przedmiotu zaliczanego do obowiązkowych zajęć edukacyjnych zatrudnionego w oparciu o przepis art. 10 ustawy Karta Nauczyciela, który ponadto uczy religii (na podstawie imiennego skierowania wydanego przez kościelne władze zwierzchnie). W takim przypadku cofnięcie skierowania do nauczania religii w danej szkole nie powodowałoby ustania stosunku pracy i nie miałoby wpływu na pozostały zakres jego obowiązków, w tym na ewentualne pełnienie przez niego funkcji wychowawcy klasy. Decyzję w sprawie powierzenia nauczycielom obowiązków wychowawców klas podejmuje dyrektor szkoły. Jednocześnie informuję, że Minister Edukacji Narodowej w kwietniu ub. r. podjął decyzję o rezygnacji z dalszych prac legislacyjnych nad projektem rozporządzenia, które w lutym 2018 r. było przedstawione do konsultacji społecznych. Z poważaniem Katarzyna Koszewska Dyrektor Departament Kształcenia Ogólnego / – podpisany cyfrowo/ [1] Art. 7 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela ( Dz. U. z 2018 r., poz. 967). [2] Art. 23 pkt 6 ww. ustawy.
Ks. Ł.R: Zatem wychowawca i katecheta mają wspólne cele, które nie stoją ze sobą w sprzeczności? A.G: Jest to dla mnie coś oczywistego, bo uważam, że bycie jednocześnie katechetą i wychowawcą klasy, to misja w kształtowaniu młodego pokolenia, aby w przyszłości stali się mądrymi, dobrymi ludźmi.
.